Przez wiele lat borykałem się z moim nadmiernym apetytem. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że doprowadziło to do dużej otyłości, problemów zdrowotnych, bólu pleców i problemów natury psychicznej. Nie mogłem znieść ciągłych śmiechów i dogryzania ze strony kolegów i koleżanek (szczególnie tych szczupłych i wyglądających ładnie). Stwierdziłem, że czas z tym skończyć i postanowiłem zmienić swoje nawyki żywieniowe oraz zwiększyć aktywność fizyczną. Podchodziłem do tego wiele razy i często po kilku tygodniach wracałem do starych nawyków, ponieważ brakowało mi motywacji. Pokusa sięgania po słodkie i tłuste jedzenie była bardzo duża, podobnie jak lenistwo i brak chęci do ćwiczeń. Na szczęście udało mi się zwalczyć ten problem, jednak z góry informuję Was, że potrzeba do tego sporo pracy i samozaparcia. Tylko wytrwali są w stanie odpowiednio się zmotywować, więc zachęcam Was właśnie do wytrwałości.

Różne metody motywowania do odchudzania

Gdy doszedłem do wniosku, że motywacja jest moim najsłabszym punktem, stwierdziłem, że czas temu zaradzić. Zacząłem kupować i czytać różne książki inspirujące do zmiany stylu życia i motywujące do odchudzania. Przy okazji dowiedziałem się z tych książek, że nie muszę wcale stosować restrykcyjnych diet i morderczych ćwiczeń, a kluczem do odchudzania jest ograniczenie, a nie całkowita eliminacja niektórych posiłków i zachowań.

Udałem się również na badania masy ciała oraz krwi. Okazało się, że w wieku 15 lat miałem bardzo wysoki poziom cholesterolu i cukru, a także bardzo dużą nadwagę. W moim domu nie ma problemów natury genetycznej, jeśli chodzi o nadwagę, ponieważ wszyscy są szczupli. Wywnioskowałem, że sam się doprowadziłem do takiego opłakanego stanu. Przyznam szczerze, że wystraszyłem się tego i strach o moje zdrowie stał się kolejnym bodźcem, który znacznie zwiększył moją motywację do zrzucania zbędnych kilogramów.

Cel możliwy do zmierzenia

Podczas moich wcześniejszych, nieudanych prób odchudzania i zmiany trybu życia, szybko zniechęcałem się, ponieważ nie widziałem żadnych rezultatów moich wysiłków i wydawało mi się, że nadal jestem taki gruby oraz ciężki jak na początku. Niestety nie od razu Kraków zbudowano i wiem teraz, że potrzeba sporo cierpliwości. Stwierdziłem, że dobrym pomysłem będzie ustalanie dla siebie małych, możliwych do realizacji celów. Na początku stwierdziłem, że będę chudł 2 kg w miesiącu. Okazało się, że udało się osiągnąć taki cel i dało mi to przysłowiowego „kopa”, dzięki któremu w kolejnych miesiącach podnosiłem swoją poprzeczkę. Dzisiaj widzę, że moje działania przynoszą pozytywne skutki. Dodatkowo zapisałem wszystkie swoje postępy i teraz zaglądając w swój zeszyt widzę, że udało mi się osiągnąć bardzo wiele. Wyniki badań również są o wiele lepsze. Czuję się znacznie lepiej i nie mam problemów z bólami kręgosłupa oraz innych kłopotów zdrowotnych. Moim zdaniem udało mi się skutecznie rozpocząć „nowe życie”.

Nie odmawiaj sobie smacznych posiłków

Zdrowe jedzenie wcale nie musi być nudne i niesmaczne. Dietetycy przekonali mnie, że bogactwo warzyw i innych ciekawych składników zapewnia odpowiednią ilość energii oraz doskonały smak. Dodatkowo nie muszę sobie odmawiać swoich ulubionych przysmaków, ponieważ kluczem jest ich ograniczenie, a nie całkowite odstawienie. Pozwalam sobie na małą czekoladę lub kawałek pizzy, ale oczywiście w granicach rozsądku. Zwykle takie jedzenie traktuję jako drobną nagrodę za moje wysiłki i osiągnięte rezultaty odchudzania.

Znalazłem też w sieci wiele przepisów na pożywne i zdrowe koktajle, które smakują doskonale. Jem dużo warzyw, owoców i sałatek oraz pysznych mięs, które są przygotowywane w sposób zapewniający właściwe odchudzanie. Jeśli znacie kogoś, kto również boryka się z nadwagą, spróbujcie motywować się nawzajem. Mi udało się dojść do wszystkiego samemu, ale wiem, że ze wsparciem drugiej osoby nie musiałbym aż tak długo się motywować.