Od pewnego czasu zdecydowałam się na stosowanie diety, dzięki której będę mogła zrzucić zbędne kilogramy. Nigdy wcześniej nie ograniczałam sobie niczego i efektem tego stało się dokuczanie w szkole i niezbyt atrakcyjny wygląd. Postanowiłam się wziąć za siebie i pozbyć się brzydko wyglądającego brzucha i schudnąć.

Ostatnimi czasy moja nadwaga dokuczała mi coraz bardziej. Zauważyłam, że koleżanki mniej chętnie spędzają ze mną wolny czas oraz naśmiewają się ze mnie. Próbowałam również zbliżyć się do chłopaka, który mi się podoba, jednak on zdecydowanie mnie unikał. To właśnie niepowodzenie związane z chłopakiem sprawiło, że zdecydowałam się zastosować odpowiednią dietę i ćwiczenia. Dietetyk uświadomił mnie, że nie muszę sobie odmawiać wszystkiego, ale muszę pamiętać o umiarze. Od zawsze lubiłam owoce i dowiedziałam się, że mogą one stanowić doskonałą alternatywę dla tuczącej i niezdrowej czekolady, batonów i cukierków, które również lubiłam.

Owoce na odchudzanie

W owocach zawarte są cukry, takie jak glukoza i fruktoza, które stanowią zdrowszy zamiennik dla słodyczy pełnych chemii, tłuszczu, itp. Na własnej skórze przekonałam się, że zastępowanie łakoci owocami jest bardzo dobrym pomysłem, ponieważ właściwie nie odmawiam sobie tego co lubię, a dodatkowo dostarczam organizmowi witamin. Nie udało mi się niestety całkowicie zlikwidować niezdrowego zwyczaju podjadania między głównymi posiłkami, jednak teraz nie jem chipsów i słodyczy tylko sięgam po świeże lub suszone owoce.

Kiedy jeść owoce?

Sama przekonałam się o tym, że poranek i godziny przedpołudniowe to najlepsza pora na jedzenie owoców. Uwielbiam jeść je rano z jogurtem lub owsianką albo umieszczać je na swoich kanapkach. Dzięki temu czuję się o wiele bardziej pobudzona, lepiej mi się myśli i sprawiam sobie przyjemność na początku dnia. Dowiedziałam się od dietetyka, że jest to dobre przyzwyczajenie, ponieważ jedzenie owoców w nocy powoduje przetworzenie cukru na tkankę tłuszczową podczas snu. Nie wyobrażam sobie teraz dnia w szkole bez chociaż małego owocu, który dostarcza mi energii, poprawia samopoczucie i przyczynia się do odchudzania. Muszę przyznać, że dzięki zmianie nawyków żywieniowych i zastosowaniu owoców, udało mi się zrzucić jak na razie 8 kg. Moja waga cały czas spada, czuję się lepiej i przestają mnie boleć plecy, ponieważ kręgosłup nie jest obciążony nadmierną masą ciała.

Wieczorne podjadanie

Moim kolejnym złym nawykiem było częste podjadanie różnych niezdrowych rzeczy wieczorami, a nawet w nocy. Wiadomo, że owoce również powodują metabolizm cukrów na tłuszcz w czasie snu. Dowiedziałam się jednak, że jako osoba regularnie ćwicząca mogę sobie pozwolić na małe porcje czarnych porzeczek, grejpfrutów, truskawek, agrestu, malin czy też czereśni. Lubię robić z nich koktajle oraz mieszać je z warzywami.

Więcej energii potrzebnej do treningów

Odczuwam wiele korzyści związanych z jedzeniem owoców. Dzięki nim czuję się lepiej, szybciej chudnę, a dodatkowo dostarczają mi one energii, którą wykorzystuję na spacerach, biegając lub jeżdżąc rowerem. Zastosowałam się do zasad określonych przez dietetyka i mogę powiedzieć, że jestem teraz o wiele bardziej aktywną i szczęśliwą osobą. Cieszę się nie tylko z mojego wyglądu, ale również samopoczucia i stanu zdrowia. Czytałam sporo o owocach i dowiedziałam się, że przyspieszają metabolizm. Wcale nie trzeba się faszerować niezdrowymi odżywkami oraz innymi wspomagaczami, które powodują skutki uboczne. Można bowiem jeść owoce i skutecznie chudnąć. Dowiedziałam się też, że będąc na diecie odchudzającej, należy unikać bananów, winogron i mango, ponieważ są one najbardziej tuczące.

Podchodzę do swojego żywienia ze zdrowym rozsądkiem i nie robię tragedii z tego, że czasami sięgnę po kostkę czekolady. Nie odmawiam sobie drobnych przyjemności. Dzięki temu moje samopoczucie jest bardzo dobre. Dodatkowo widzę liczne korzyści związane z moim odchudzaniem bazującym na owocach i te korzystne rezultaty stanowią dla mnie świetną motywację do dalszej pracy i starań.

Każdemu i każdej z Was polecam konsultację z dietetykiem. Dzięki jego pomocy wyszłam z błędnych przekonań i dowiedziałam się, że dieta oraz ćwiczenia wcale nie muszą być uciążliwe, nieprzyjemne czy też niekorzystne dla zdrowia.